ZOBACZ
NAJCZĘŚCIEJ SPOTYKANE NORMY PODAJĄCE PRĄDY ROZRUCHOWE AKUMULATORÓW
(uwaga aby otworzyć normy należym mieć zainstalowany program Microsoft
Excel )
A K U M U L A T O R
Jednym z najbardziej istotnych podzespołów samochodowych jest
akumulator .Służy on do rozruchu silnika oraz zapewnia funkcjonowanie
wszystkich odbiorników prądu elektrycznego głównie w trakcie postoju
- od świateł począwszy ,a na komputerze pokładowym kończąc .Szczególnie
zimą ,gdy gęsty olej zwiększa opory w trakcie rozruchu silnika ,akumulator
wykonuje ogromną pracę .O jego mocy świadczy wartość prądu rozruchu
.Drugim parametrem jest pojemność .
Akumulator to urządzenie do naprzemiennego magazynowania i oddawania
energii elektrycznej .Oznacza to ,że nie tylko akumulator (jako
jedno z ogniw całego łańcucha) musi być sprawny ,ale i cały układ
elektryczny pojazdu (że wymienimy tylko prądnicę lub alternator
,regulator napięcia ,rozrusznik ,nie zaśniedziałe wszelkie połączenia
konektorowe itd.) .
Tradycyjny kwasowy akumulator rozruchowy wymaga od nas stałej ,minimum
comiesięcznej kontroli .Te nowocześniejsze ,określane mianem "bezobsługowych"
, choć praktyczniejsze ,zmuszają do ścisłego przestrzegania warunków
eksploatacyjnych ; inaczej mogą stracić swe walory .
Tak zwane baterie bezobsługowe wydają się być pozbawione korków
,jednak i tak muszą mieć otwory umożliwiające wymianę gazów .Otóż
termin "bezobsługowy" zastosowano dość niefortunnie ,nieco
na wyrost i nie należy rozumieć go dosłownie. W porównaniu ze swym
poprzednikiem wymaga znacznie mniej uwagi ,a zawdzięcza to pracy
chemików i konstruktorów .Efektem ich wysiłków są znacznie mniejsze
ubytki elektrolitu (spowodowane odparowaniem wody z roztworu) co
pozwala ograniczyć czynności obsługowe do minimum .Jednak dbałość
o to ,by płyty były całkowicie zanurzone w elektrolicie ,nadal pozostaje
podstawowym obowiązkiem użytkownika .
Pozostawienie nie przymocowanej baterii (w przekonaniu ,że "przecież
się nic nie przewróci" - zwłaszcza w ograniczonej zewsząd przestrzeni
,jak np. w Fiacie 126p) jest częstym wykroczeniem przeciwko jej
"życiu" .Rzeczywiście nie przewróci się , lecz podskakuje
zwielokratniając efekt działania dziurawych jezdni .Ponieważ śruby
dociskające szyny mocujące akumulator nie mają przeciwnakrętek ,a
często także i podkładek sprężystych ,istnieje możliwość powolnego
odkręcania się ich na skutek występowania drgań w czasie jazdy samochodem
.Zbyt duży luz w mocowaniu akumulatora może spowodować jego obijanie
się o ścianki karoserii i pęknięcie bloku lub powstanie wewnętrznych
uszkodzeń .Oderwana zaś skutkiem wstrząsów masa czynna oznacza w
najlepszym wypadku spadek pojemności akumulatora , w najgorszym
- zwarcie płyt .
Akumulator odda nam do dyspozycji stosowną dawkę energii elektrycznej
,ale pod warunkiem ,że nie będziemy utrudniać mu współpracy z instalacją
samochodu .Chodzi tu o połączenia przewodów ,w szczególności te
obciążone największym prądem ,a więc o czyste miejsca styków biegunów
i klem ,o pewne i głębokie osadzenie tych ostatnich oraz staranne
ich dokręcenie .W pierwszej kolejności przestają przewodzić zanieczyszczone
połączenia obciążone największym prądem - czyli te , łączące akumulator
z rozrusznikiem oraz z masą pojazdu .Brak przewodzenia na brudnych
,a nierzadko nie dokręconych klemach odbierany jest przy tym jako
niesprawność akumulatora .Tym bardziej ,że pogorszone przewodzenie
nie objawia się już tak drastycznie przy przepływie prądu do akumulatora
.Dopóki więc rozrusznik jako tako kręci ,reszta wydaje się nas nie
obchodzić .Spadków napięć doszukiwać się można zwłaszcza w instalacjach
, gdzie źródło energii jest znacznie oddalone od akumulatora i połączone
z nim więcej niż jednym przewodem ( co ma miejsce np. w Fiacie 126p
) .Każda niestarannie oprawiona lub zaśniedziała końcówka staje
się dodatkowym ,umieszczonym w szeregu opornikiem .
W trosce o akumulator warto więc sprawdzić co jakiś czas zgodność
napięcia ładowania (pod obciążeniem i bez) z danymi fabrycznymi
.Pamiętajmy przy tym ,iż nie tylko zbyt małe napięcie ładowania
jest błędem .Jego nadmierna wartość powoduje systematyczne przeładowanie
i działa na akumulator równie destrukcyjnie jak stan permanentnego
niedoładowania .Trwałe i nieodwracalne zmiany w strukturze chemicznej
mas czynnych są oczywiście zjawiskiem naturalnym i nieuniknionym
. Wiadomo jednak ,że najdłużej pozostają sprawne akumulatory utrzymywane
w stanie bliskim pełnego naładowania ,co w jeździe miejskiej wydaje
się nieosiągalnym ideałem . Należałoby więc okresowo doładować tak
eksploatowany akumulator , choć z pozoru wydaje się to zbędne .
Jeśli zaś chodzi o parametry techniczne akumulatora ,to nie powinny
one odbiegać od wartości zalecanych przez producenta samochodu .Preferowane
przez niektórych stosowanie baterii o pojemności większej od zalecanej
jest korzystne tylko z pozoru .Płacimy więcej za większy akumulator
,który przy dużej nadwyżce pojemności i mniej wydajnym alternatorze
(a tym bardziej prądnicy) prawdopodobnie będzie eksploatowany w
stanie niedoładowanym .
Na czym polega zatem zużycie baterii ? Otóż ,gdy proces ładowania
przeciągnie się poza punkt pełnego naładowania ,następuje tylko
elektrolityczny rozkład wody na tlen (na płytach dodatnich) i wodór
(na płytach ujemnych) .Gazy uciekają - wody ubywa .Występujące pod
koniec ładowania intensywne gazowanie powoduje również mechaniczne
uszkodzenia masy czynnej ,a zwłaszcza jej wypadanie .Ponadto występuje
zasiarczanienie płyt , czasami nieodwracalne (gdy baterię pozostawiono
zbyt długo w stanie rozładowania ,PbSO4 trwale krystalizuje się
w materiale aktywnym płyt ) , oraz zamulenie dna celi odpadami z
materiału aktywnego ,co może doprowadzić do zwarć .Nasilenie tych
wszystkich zjawisk wzrasta ,gdy akumulator jest poważnie niedoładowany
lub systematycznie przeładowywany .
Czy akumulatory bezobsługowe działają tak,iż nie ulegają zużyciu
,zaszlamieniu, zasiarczanieniu lub "wygotowaniu" elektrolitu
przy przeładowaniu ? Absolutnie nie. Zasada działania jest ciągle
taka sama .W bezobsługowych ,dla wygody użytkownika, podjęto jednak
pewne kroki zwiększające zapas bezpieczeństwa przy przeładowaniu
. Elektrolitu jest nieco więcej ,możliwe jest zastosowanie pewnych
elementów (katalizatorów) powodujących rekombinację gazów powstałych
w procesie elektrolizy wody ,ponadto kratki płyt dodatnich wykonane
są z odpowiedniego stopu ołowiu (wapniowego zamiast antymonowego)
,co zwiększa ich trwałość .Akumulatory te powinny pracować w instalacjach
samochodów ,w których regulator napięcia ładowania nigdy nie pozwoli
na przekroczenie magicznych 14,4 V ,powyżej których (dla baterii
12-to woltowej) zachodzą niekorzystne procesy chemiczne .
Na poważne uszkodzenie ,tj. zwarcie wewnętrzne lub przerwę w obwodzie
jest tylko jedna rada - w y m i a n a b a t e r i i .Spotyka się
często złośliwe baterie z przerwami ,które dają się ładować ,natomiast
całkowicie przerywają pracę w czasie rozruchu silnika .Symptomem
wewnętrznych zwarć są natomiast poważne różnice w gęstości elektrolitu
w poszczególnych celach .Uszkodzona cela nie pracuje .Po oddaniu
zmagazynowanej w sobie energii nie jest w stanie ponownie się naładować
.Gęstość elektrolitu w tej celi jest niższa - w czasie rozładowania
PbO2 oraz Pb reagują z H2SO4 tworząc PbSO4 ,a zatem elektrolit traci
jony SO4 i jego ciężar właściwy spada ( odwrotnie jest w czasie
ładowania - aktywne PbO2 i Pb są odzyskiwane z PbSO4 ) .Przy okazji
ciężar właściwy może być miarą naładownia każdej z osobna celi akumulatora
.
Jeżeli nie można określić wady baterii ,natomiast łatwo się ona
rozładowuje (niski ciężar właściwy elektrolitu w każdej celi) lub
przeładowuje (spadek poziomu elektrolitu) ,wada leży zapewne po
stronie układu elektrycznego : uszkodzenie alternatora lub regulatora
napięcia ,niekontrolowany pobór prądu na postoju ,słaby naciąg paska
klinowego lub tym podobne. O potrzebie dbania o akumulator przypominamy
sobie zazwyczaj podczas zimniejszych dni ,gdy odmawia on posłuszeństwa
.Tymczasem kontrole stanu baterii powinniśmy przeprowadzać przynajmniej
raz na miesiąc.
Nie jest to czynność trudna .Wystarczy jedynie skontrolować poziom
elektrolitu w poszczególnych celach i ewentualnie dolać wody destylowanej
(woda przegotowana nie nadaje się do akumulatora) .Trzeba również
przetrzeć szmatką do sucha wieko baterii .Jeżeli akumulator będzie
pomimo tego bardzo mokry ,warto zwrócić się do elektryka i sprawdzić
stan ładowania (bateria jest zbyt silnie łdowana przez alternator
i elektrolit paruje).Warto również co pewien czas ściągnąć klemy
i pa - pierem ściernym przetrzeć zaciski .Pozwoli to na lepszy przepływ
prądu ,a co za tym idzie większą pewność uruchomienia samochodu
.Klemy po zamontowaniu można zakonserwować specjalną wazeliną techniczną
,zapobiegającą powstawaniu tlenków , czyli warstwy ,którą usunęliśmy.
Należycie traktowany ,dobry akumulator ,służy przeciętnie 4-5 lat
.Pozostawiony natomiast na pastwę losu i niewłaściwie użytkowany
może nie dotrwać już drugich urodzin .Dbajmy więc nawet o te
" b e z o b s ł u g o w e " .
Bibliografia :
"Akumulator" - Bogusław Pijanowski , WKŁ 1988
"Motor" nr 10 ,11.03.95 - "Chłopiec do bicia"
Piotr Karasiewicz
"Motor" nr 39 ,30.09.95 - "Poczciwy akumulator"
Jerzy Dyszy
Rynek Motoryzacyjny nr 3/95 Mario Wachowiak
Auto-Bit 10/96 - "Gdy akumulator odmawia posłuszeństwa ..."
" A - Best "
CIEMNA ZMORA KIEROWCÓW
Jedną z częstszych przyczyn zakończenia żywota akumulatora na skutek
jego wadliwej eksploatacji jest spłynięcie mas czynnych z płyt wypełniających
wnętrze baterii.
Objawia się to zmętnieniem elektrolitu ,a w skrajnym przypadku przybraniem
przez niego formy czarnej lub ciemnobrunatnej cieczy ,zwanej w gwarze
fachowców "zupą" . Aby sprawdzić czy z takim przypadkiem
mamy do czynienia ,trzeba energicznie wstrząsnąć akumulatorem ,a
jeszcze lepiej oglądać elektrolit po kilku godzinnym ładowaniu średnim
prądem .
Akumulator zbudowany jest z szeregu połączonych ze sobą płyt ,o
grubości nieco ponad 1 mm ,wykonanych w formie ołowianej kratki
,której oczka wypełnione są ową masą czynną .Na płytach dodatnich
składa się ona głównie z tlenku ołowiu , natomiast na ujemnych -
z drobno zmielonego ołowiu .Właśnie w tej wypełniającej kratki masie
gromadzona jest energia elektryczna .Jeśli ona zatem wypada (spływa),
następuje przede wszystkim utrata pojemności baterii i spadek jej
zdolności rozruchowej .
Normalnie akumulator jest w stanie dokonać raz za razem ok. 50-60
rozruchów silnika .Jednak wcale nie tak rzadkimi gośćmi w serwisach
są właściciele samochodów ,którzy mogą uruchomić jedynie pod warunkiem
,że auto "zapali" w ciągu kilku pierwszych sekund po włączeniu
rozrusznika .Zatem faktyczna pojemność baterii w tych pojazdach
stanowi drobny ułamek tego ,co gwarantuje sprawny akumulator .
Bateria ,w której spłynęła masa czynna ,nadaje się tylko do wyrzucenia
,co zmusza kierowcę do kosztownego zakupu .Bardzo pożądane jest
wtedy sprawdzenie parametrów obwodu ładowania ,gdyż tylko ten sposób
pozwoli uniknąć zniszczenia kolejnego akumulatora .
A OTO DWIE GŁÓWNE PRZYCZYNY SPŁYNIĘCIA MAS
CZYNNYCH :
* Przeładowanie akumulatora .
Uszkodzony regulator napięcia może spowodować podawanie napięcia
powyżej 14,5 V , co z kolei powoduje :
a)nadmierny prąd ładowania
b)nadmierne gazowanie akumulatora na skutek elektrolizy wody zawartej
w elektrolicie - tym większe , im większe jest napięcie wysterowane
przez regulator ( u rekordzistów osiąga ono nawet 17-18 V ) .
Przy zbyt dużym prądzie ładowania następuje wzrost temperatury elektrolitu
,a na dodatek cząsteczki masy czynnej są porywane przez prąd .
ponieważ substancja wypełniająca kratki jest porowata ,pęcherzyki
gazów wydzielanych przy elektrolizie mają trudności z wydostaniem
się drobnymi kanalikami na zewnątrz płyty .Jeżeli rosną szybko -
rozrywają wiązania między drobinkami tworzącymi masę czynną .Dodatkowym
elementem niszczącym jest lokalne zwiększenie gęstości elektrolitu
,który rozpuszcza wszystkie elementy ( również kratki ołwiowe )
.
* Eksploatowanie akumulatora przy niskim poziomie naładowania .
Przemiany chemiczne powodujące gromadzenie lub oddawanie energii
,polegają głównie na zamianie (przereagowaniu) składników płyt na
siarczan ołowiu przy rozładowaniu czy podczas ładowania .Ponieważ
związek ten ma 1,75 razy większą objętość od substancji masy czynnej
płyt dodatnich i 2,67 razy większą niż płyt ujemnych , powoduje
rozrywanie płyt .Zjawisko to występuje głównie przy głębokich rozładowaniach
.Ładowanie takiego akumulatora powinno odbywać się małym prądem
, aby gazowanie elektrolitu przy zamkniętych siarczanami porach
nie powodowało dodatkowych zniszczeń .
Uruchamianie silnika z rozładowanego np. w 50% akumulatora daje
taki efekt ,jakby zastosować baterię o połowę mniejszą .Czyli jakby
używać akumulatora z małego Fiata do Mercedesa z silnikiem wysokoprężnym
.Każdy zdaje sobie sprawę ,że taki układ nie może długo pracować
.
A zatem należy kontrolować parametry eksploatacji akumulatora (napięcie
i prąd ładowania) ,a jeszcze częściej stan naładowania akumulatora
.
OBSŁUGA BEZOBSŁUGOWEGO .
Przede wszystkim należy przypomnieć ,co wiąże się z określeniem
"akumulator bezobsługowy" .Normy bezobsługowości w tym
względzie są wyłącznie związane z kon- sumpcją wody w trakcie eksploatacji
baterii . Najczęściej stosowane są dwie : pierwsza - łagodniejsza
( DIN ) ,mówiąca o zużyciu wody na poziomie 2-6 g/Ah (w praktyce
oznacza to konieczność uzupełnienia wody w akumulatorze po ok. 2
latach eksploatacji ) i druga - ostrzejsza ,dopuszczająca zużycie
ok. 1 g/Ah (w praktyce przy zwykłej eksploatacji nie zajdzie potrzeba
uzupełnienia wody ).
W potocznym pojęciu akumulator bezobsługowy wiązany jest z baterią
o zamkniętej obudowie uniemożliwiającej dostęp do elektrolitu .To
zupełnie mylne przekonanie . Bezobsługowość wiąże się wyłącznie
z konstrukcją wewnętrzną akumula-tora ,ze składem stopu ołowiu ,z
którego został wykonany .Owszem ,jeżeli spełnia on ostrzejszą normę
bezobsługowości ,można zastosować obudowę zamkniętą .Tu uwaga: bezobsługość
akumulatora w żadnym razie nie zwalnia od doglądania go i pilnowania
prawidłowości parametrów eksploatacyjnych w samochodzie ( napięcie
ładowania ) .
W każdej baterii od czasu do czasu warto sprawdzić gęstość elektrolitu
,by określić stopień jej naładowania .W przypadku akumulatora zamkniętego
należy w tym celu zmierzyć napięcie nieobciążonej baterii ( parametr
ten określany jest skrótem SEM ) ,kontrolując je po 24 godzinach
od ostatniej pracy urządzenia .
Można przyjąć ,że wartość tego napięcia ( V ) dzielona przez 10
daje nam w przybliżeniu gęstość elektrolitu (g/cm3) .Jeżeli napięcie
zmierzone na akumulatorze wynosi 12,8 V , to gęstość elektrolitu
ok. 1,28 g/cm3 ,a stopień naładowania 100% .Akumulator o napięciu
niższym niż 12,4 V należy doładować.
Cała ta teoria traci rację bytu przy nieprawidłowo działającej instalacji
łado-wania .Wystarczy ,że akumulator zostanie raz "przeładowany"
,a zawsze już jego SEM będzie nieproporcjonalne do gęstości elektrolitu
i wszystkie czynności obsługowe będą musiały być wykonywane w trybie
"awaryjnym" .
Aby podładować akumulator zamknięty należy
:
1. określić jego stopień naładownia w opisany już sposób ,
2. podłączyć do prostownika z regulowanym prądem ładowania ( lub
przynajmniej z
amperomierzem ) ,
3. "władować" odpowiednią ilość energii , ( przykład :
akumulator 60Ah o napięciu
12,2 V ,czyli pozbawiony 50% energii,należałoby ładować prądem o
natężeniu rów-
wnym 10% jego pojemności znamionowej ( czyli 6 A ) przez 5 godzin
- jednak gdy
założymy ,że sprawność takiego procesu wynosi najwyżej 80% ,trzeba
będzie zwię-
kszyć czas ładowania do ponad 6 godzin ,
4. po zakończeniu ładowania sprawdzić jego skuteczność mierząc SEM
( po 24 godz.).
Akumulator zamknięty ,jak każdy inny ,przed odstawieniem na jakiś
czas należy naładować oraz usunąć z niego wilgoć i zanieczyszczenia
.
Doskonałym lekarstwem na kłopotliwą obsługę akumulatorów bezobsługowych
bez dostępu do elektrolitu jest zakup baterii tego typu ,nie hermetycznej
.Spełniają one wszystkie normy związane z konsumpcją wody ,nie stwarzając
jednocześnie problemów przy obsłudze .
"A-Best" MOTOR nr45 09.11.96 Tomasz GRZEBIŃSKI
BOMBOWY AKUMULATOR !
Zima nie jest łaskawa dla akumulatorów,zwłaszcza tych paroletnich.Poranne
rzężenie silnika może oznaczać dwie nieprzyjemne rzeczy : spóżnienie
do pracy i wydatek na nową baterię.Nie wszyscy kierowcy wiedzą,że
akumulator w pewnych okolicznościach zamienia się w bombę wypełnioną
kwasem.Niebezpieczny może być zwłaszcza zimą. Specjaliści mają kilka
rad ,które mogą uchronić kierowców przed mniejszymi i większymi
kłopotami.
Przesądni i zmarznięci .
Kierowcy często jeżdżą w nie dogrzanych autach,włączają światła
pozycyjne zamiast mijania i nie uruchamiają wycieraczek - a wszystko
po to, żeby oszczędzić akumulator. Tymczasem jest to niczym nie
uzasadniony przesąd.
Akumulator służy do uruchomienia samochodu. Potem wszystkie urządzenia
zasilane są już przez prądnicę bądż alternator. Oczywiście pod warunkiem,
że prądnica czy alternator działają prawidłowo.
Mieszanka piorunująca .
Nawet sprawny akumulator po dłuższym postoju rozładowuje się.Trzeba
go więc doładować za pomocą prostownika.Najlepiej całą noc. Zdaniem
fachowców może się obyć bez wyciągania akumulatora z auta. Ale wtedy
trzeba koniecznie odłączyć klemę oznaczoną plusem. Jeśli doładowujemy
w domu ,najlepiej robić to w plastikowej wanience lub kuwecie.
Podczas ładowania elektrolit czasami pryska lub wylewa się i wypala
podłogę. Nie można też zapomnieć o wykręceniu z akumulatora zakrętek
[nie ma ich w akumulatorach typowo "bezobsługowych"].
Zbierający się w nim wodór może rozsadzić ścianki.Wodór z powietrzem
tworzy mieszankę piorunującą.Nierozważni kierowcy chcą czasami zajrzeć
do środka akumulatora zapalając zapałkę.Było wiele przypadków wybuchów
i grożnych poparzeń kwasem .
Nowy ,stary akumulator .
Jeśli po doładowaniu akumulator w ciągu kilku dni znowu staje się
słaby, trzeba odwiedzić serwis samochodowy.
Nie zawsze konieczna jest wymiana. Bardzo często okazuje się,że
w aucie jest zwarcie,które będzie rozładowywało każdy akumulator
.
Jeśli koniecznie trzeba kupić nowe urządzenie, należy dopasować
jego parametry do swojego silnika oraz instalacji elektrycznej .
Najpierw pomyśl,potem pomóż .
Odpalanie samochodu za pomocą akumulatora z innego auta jest praktyką
powszechnie stosowaną wśród dżentelmenów. Fachowcy twierdzą , że
bez obaw można uruchamiać samochód benzynowy z akumulatorów diesla.
Rozrusznik "weżmie" tylko tyle prądu , ile mu trzeba -uspokajają.
Gorzej jest, kiedy chcemy zrobić na odwrót: posłużuć się akumulatorami
z auta benzynowego do odpalenia diesla. Diesel potrzebuje do rozruchu
2-3 krotnie większy prąd , co może w rezultacie zniszczyć za słaby
akumulator samochodu benzynowego.
Niezmiernie ważne jest ,żeby "pożyczając" komuś prąd ,
odłączyć u niego klemę plus. Jeśli auto uruchamiane ma zwarcie ,
akumulator dżentelmena może wybuchnąć .
Można nie ocieplać .
Opatulanie akumulatora nie uchroni go przed utratą pojemności
podczas dużych mrozów .Przy minus 18 st. i tak straci 50% pojemności
i może sprawiać kłopot . Przed uruchomieniem silnika można włączyć
na trzy minuty światła mijania. Elektrolit rozgrzeje się i auto
łatwiej " zaskoczy" .
Można też zimą wyjąć akumulator z nie używanego auta ,nawet jeśli
jest ocieplony. Inaczej może stracić pojemność, zamarznąć i popękać.
"A - Best" Auto-Moto dod. Gaz. Wyb. 30.12.96 - Bogusłw
KOTOWSKI
Fragmenty instrukcji obsługi testera akumulatorów 6/12 V - model
50113
Zasady bezpieczeństwa .
Praca w pobliżu akumulatora kwasowo-ołowiowego jest NIEBEZPIECZNA
ze względu na występowanie GAZÓW WYBUCHOWYCH , które zapalone przez
iskrę , papieros lub płomień innego rodzaju mogą spowodować rozerwanie
akumulatora i rozpryśnięcie kwasu .
Rozładowane akumulatory mogą zamarznąć w czasie mrozów .Nigdy nie
przeprowadzaj testów z zamarzniętymi akumulatorami .
Efekty niskich temperatur .
Ze wzglęu na swą chemiczną naturę akumulator ma mniejszą wydajność
( pojemność ) i prąd w niskich temperaturach .Przyjmuje się ,że
pojemność wynosi 100 % dla temperatury 25 oC .Odpowiednio w niższych
temperaturach pojemność będzie wynosić : dla 10oC - 85 % , dla -10oC
- 52% , dla -20oC - 38% , dla -30oC - 22% .
Przez w/w współczynniki należy przemnożyć wartość prądu w celu poprawnego
odczytu .
FAKTY DOTYCZĄCE AKUMULATORÓW .
1. W pełni naładowany akumulator w temperaturze -18oC ma 40% mocy
rozruchowej jaką
ma w temp. +26'C .
2. W wysokich temperaturach akumulator ładuje się dużo szybciej
niż w niskich .
3. Wszystkie akumulatory ulegają samorozładowaniu . Akumulatory
bezobsługowe
rozładowują się wolniej . Niskie temperatury spowalniają samorozładowanie
.
4. W pełni naładowany akumulator zamarza w temperaturze -65oC ,
naładowany w 1/4
przy -9oC .
5. Akumulator pozostawiony w stanie rozładowania ulegnie zasiarczanieniu
.
6. Przeładowanie powoduje zniszczenie płyt i jest częstą przyczyną
niedomagań .
CO NALEŻY WIEDZIEĆ .
Pytanie , gdzie kupić nowy akumulator należy
szczęśliwie do coraz odleglejszej przeszłości . Aktualne jest natomiast
inne : który wybrać ? Na początek eliminujemy akumulatory nie pasujące
do naszego pojazdu .
A mogą być one nieodpowiednie z dwóch głównych powodów . Pierwszy
, to przede wszystkim zbyt duże
rozmiary , ale w niektórych autach także ukształtowanie obudowy
uniemożliwiające pewne zamocowanie baterii
oraz odwrotny układ biegunów . Drugim są niewłaściwe parametry elektryczne
. Poza tak oczywistą rzeczą jak
napięcie nominalne ( które zresztą tylko w wyjątkowych przypadkach
jest inne niż 12 V ) w grę wchodzi jeszcze
pojemność i , wbrew pozorom bardzo istotny , prąd rozruchowy .
Z tego , że pojemność to zasób energii , jaki jest w stanie zmagazynować
akumulator , zdaje sobie sprawę
raczej każdy . Również z tego , że w autach o większych silnikach
( a szczególnie wysokoprężnych ) potrzebny
jest większy zapas prądu . Jego wielkość podaje się w amperogodzinach
( Ah ) , gdyż pojemność wyznacza się
mierząc w odpowiedni sposób natężenie prądu ( A ) i czas ( h ) ,
przy których nastąpi pełne rozładowanie baterii .
Prąd rozruchowy mówi nam z kolei , jak intensywnie akumulator jest
w stanie oddawać zgromadzoną
w nim energię . Jest to bardzo ważna informacja , gdyż można sobie
wyobrazić baterię o dużej pojemności ,
z której prąd będzie mógł jednak płynąć tylko niewielkim strumyczkiem
. Niewystarczającym , by rozrusznik
rozwinął należytą moc i był w stanie nadać silnikowi odpowiednie
obroty . A dodajmy jeszcze , że akumulator
zmuszany do zbyt szybkiego oddawania energii rychło odmówi posłuszeństwa
.
KILKA PRAKTYCZNYCH PORAD DOTYCZĄ EKSPLOATACJI
AKUMULATORA .
- akumulator powinien być utrzymany w
stanie suchym i czystym ,
- przy każdym przeglądzie powinno się zlecić serwisowi kontrolę
poziomu i pomiar gęstości elektrolitu
( poziom elektrolitu dobrze też czasem samemu sprawdzić w okresach
między przeglądami ) ,
- akumulator powinien być dobrze zamocowany w pojeździe , a zaciski
biegunowe dobrze zaciśnięte
i zabezpieczone warstwą wazeliny bezkwasowej ,
- powinno unikać się całkowitego wyładowania akumulatora ( nie zostawiamy
włączonych odbiorników prądu po wygaszeniu silnika ) ,
- jeżeli nie używamy akumulatora , dobrze jest go sprawdzić i ewentualnie
doładować co trzy-cztery tygodnie .
PRZYCZYNY NIEDOŁADOWANIA .
- złe działanie prądnicy lub alternatora
,
- niewłaściwe działanie regulatora napięcia ,
- luźny pasek klinowy ,
- ubytki prądu z instalacji elektrycznej ,
- zbyt duża ilość odbiorników prądu ,
- luźno dokręcone złącza ( klemy ) ,
- niesprawne , zanieczyszczone elektrody świec zapłonowych ,
- zasiarczenie elektrod samej baterii ,
O ile kontrolę instalacji elektrycznej powinniśmy
powierzyć specjaliście z serwisu , o tyle niektóre czynności eksploatacyjne
możemy wykonać sami .
AKUMULATORY W SEZONIE ZIMOWYM .
Z nastaniem zimy mogą wystąpić pierwsze kłopoty
z rozruchem silnika samochodu .Nie zawsze winę za te kłopoty ponosi
akumulator , ale od jego sprawności w dużej mierze zależy dobry
rozruch .
Wraz ze spadkiem temperatury otoczenia ( także elektrolitu ) obniża
się pojemność elektryczna akumulatora .
Przedstawia się to w przybliżeniu następująco :
100 % pojemności w temperaturze +25 0C ,
80 % pojemności w temperaturze 0 0C ,
70 % pojemności w temperaturze -10 0C ,
60 % pojemności w temperaturze -25 0C .
Dla akumulatorów częściowo rozładowanych pojemności będą proporcjonalnie
mniejsze .
Pobór energii jest zwiększony z powodu wymogu jazdy z włączonymi
światłami drogowymi . Obniżenie temperatury powoduje również zastyganie
oleju . W skrzyni korbowej i biegów , wzrastają opory , jakie musi
pokonać rozrusznik, rośnie prąd pobierany z akumulatora podczas
rozruchu .
Zbyt mała gęstość elektrolitu i niska temperatura
mogą spowodować zamarznięcie elektrolitu i rozsadzenie obudowy akumulatora
:
- elektrolit o gęstości 1,10 g/cm3 zamarza w temperaturze -90C ,
- elektrolit o gęstości 1,15 g/cm3 zamarza w temperaturze -150C
.
PRZED SEZONEM ZIMOWYM NALEŻY :
- sprawdzić poziom i gęstość elektrolitu
ewentualnie uzupełnić poziom i doładować według instrukcji producenta
( ubytki należy uzupełnić poprzez dolanie wyłącznie wody destylowanej
) ,
- przez rozruchem silnika należy pamiętać o wciśnięciu pedału sprzęgła
, co zmniejsza opory stawiane rozrusznikowi , a tym samym zmniejsza
pobór prądu z akumulatora ,
- jeżeli samochód zimą nie będzie wykorzystywany , należy wyjąć
z niego akumulator i przechowywać
w stanie naładowanym ,
- dobrze jest mieć prostownik i w razie zauważenia problemów z rozruchem
, akumulator podładować ,
- dbać o czystość powierzchni wieczka , gdyż gromadząca się wilgoć
i woda może być przyczyną zwarć
i samowyładowań .
|